Opowiadania grupowe - forum Depesza

Opowiadania grupowe

Nie jesteś zalogowany na forum.

#1 2017-07-08 23:24:17

Arbalester
Łoś Przewodnik
Windows 7Chrome 59.0.3071.115

NPC i poboczni Kumpli

fresh_from_the_oven__by_pascalcampion-daq9xrz.jpg

Na wszystkich NPCków oraz bardziej rozbudowane postacie w Kumplach.

Poboczni:

NPC:

  • Felix Zane - ojciec Gary'ego

  • Rebecca Zane - matka Gary'ego

  • Russell Zane - młodszy brat Gary'ego

  • Alicia Marlowe - matka Avy

  • Harry Marlowe - ojczym Avy

  • Charles Westwick - nowy facet mamy Avy

  • Gilbert Harpers

  • Eric Howard

  • Ian Fisher - starszy brat Vi

  • ? Fisher - drugi starszy brat Vi


2JyT7mY
"Do not pity the dead, Harry.
Pity the living, and, above all, those who live without love.”

Offline

#2 2017-07-09 21:50:57

Dolores
Kucyponek Jednorogi
Windows 7Chrome 59.0.3071.115

Odp: NPC i poboczni Kumpli

Sex is a part of nature. I go along with nature.

15831646793_5cd15759d8_c.jpg
MAMA MARLOWE

Alicia Marlowe
Pani adwokat
158 cm
42 lata

Niezmierzone pokłady sex appealu

Całe dzieciństwo oraz większą część okresu adolescencji, Alicia spędziła w błogiej nieświadomości uroku, jaki wokół siebie roztaczała. Skrupulatnie unikała wszelkiego rodzaju luster, a także innych powierzchni, w których mogła się przejrzeć. W miarę możliwości nie spoglądała również na swoje ciało. Ubrania, które nosiła, były wybierane przez jej matkę. Ona też czesała i uplatała długie, brązowe włosy Alicii. Jednak wystarczyło jedno spojrzenie odpowiedniego mężczyzny, by osiemnastoletnia wówczas dziewczyna z dnia na dzień zaczęła zwracać olbrzymią uwagę na swą cielesność.
Był nowym nauczycielem historii w ich szkole. Młodym, przystojnym, takim, w którym skrycie kochały się wszystkie uczennice. A on zwrócił uwagę właśnie na Alicię. Gdy po raz pierwszy przyszedł do ich klasy, zobaczyła w jego spojrzeniu coś, czego nie zauważała u innych przedstawicieli płci męskiej. Było to pożądanie. Ono sprawiło, iż po przyjściu ze szkoły Alicia stanęła przed olbrzymim lustrem oprawionym w złotą ramę, wiszącym w salonie, i przez kilka godzin uważnie badała każdy skrawek swojego ciała. To z tego powodu następnego dnia ubrała do szkoły najbardziej obcisły sweterek, jaki znalazła w szafie i przez całą lekcję siedziała w taki sposób, by wyeksponować swój biust, o którym dowiedziała się, że go posiada. To jedno spojrzenie sprawiło, że Alicia zaczęła zupełnie inaczej postrzegać swoją seksualność. Od tamtej pory ubierała krótsze spódnice, podkreślające jej zgrabne nogi, a po lekcjach zostawała na dodatkowych, prywatnych zajęciach z historii, gdzie pod szkolną ławką ręka nauczyciela zdecydowanie zbyt często wędrowała między jej uda.

Romans między Alicią a jej nauczycielem kwitł, dopóki nie skończyła szkoły. Wtedy bez żadnego żalu raz na zawsze zerwała swoje stosunki z mężczyzną. Jednak po szkolnym romansie pozostały Alicii dwie rzeczy: jedną z nich była świadomość własnego seksapilu, drugą zaś miłość do historii, dzięki której dostała się na prawo, na Uniwersytecie Oxfordzkim. Tam prowadząc życie opływające w przygodny seks, poznała mężczyznę, z którym miała spędzić resztę życia. Niekoniecznie dlatego, że tego chciała...
Pewnego deszczowego wieczora, późnym latem, oczom Alicii ukazały się dwie cieniutkie, różowe kreski, mogące świadczyć tylko o jednym: była w ciąży. Później wszystko potoczyło się wyjątkowo szybko; zorganizowany w wielkim pośpiechu ślub, przeprowadzka do wspólnego mieszkania, aż wreszcie przyjście na świat małej dziewczynki, którą wspólnie nazwali Avą. Ciało po ciąży potrzebowało wielu miesięcy treningów, by wrócić do swojej formy. Napisanie pracy magisterskiej przy płaczącym dziecku zdawało się być niemożliwym do wykonania. Jednak Alicia starała się. Dzielnie robiła aplikację adwokacką, w międzyczasie latając z butelką do Avy, a wieczorami zmuszała się, by przebiec chociaż kilometr. Wspólnie z mężem byli dla siebie partnerami i oboje ciężko pracowali na swój sukces.
I choć Alicia nawet pośród pieluch i smoczków była piękną kobietą, spełniającą się zawodowo, brakowało jej jednego. Nigdy nie odnalazła w sobie instynktu macierzyńskiego. Opiekowanie się Avą było dla niej jak kolejna praca do wykonania. Robiła to dość nieumiejętnie i bez wyczucia. Zawsze była dla niej bardziej koleżanką, niż matką. Nie potrafiła żywić matczynych uczuć w stosunku do córki. Tak samo sprawa miała się z mężem, który zawsze był jej przyjacielem i kochankiem, lecz nigdy nie zapałała do niego miłością.
Pani Marlowe to wyjątkowo silna osobowość. Z całą pewnością wpisuje się w ramy pojęcia kobiety z klasą. Zawsze zadbana i pociągająca, ale nigdy wulgarna. Lubi mieć wszystko dopięte na ostatni guzik i nade wszystko ceni jakość. Momentami bywa nieco despotyczna, jednak dla wielu osób jest to pociągające. Alicia to kobieta mała ciałem, ale wielka duchem. Na sali sądowej zachowuje się niczym lwica, widać pasję w tym, co robi. Potrafi całkowicie zniszczyć przeciwnika, lecz nigdy nie zachowuje się przy tym nietaktownie. Jest wyjątkowo samodzielna i nie potrzebująca niczyjej pomocy. Świetnie radzi sobie z utrzymaniem kancelarii oraz domu. To kobieta wyzwolona, która kocha seks i nie wstydzi się tego przyznać. Po separacji z mężem i jego wyjeździe oddawała się uciechom cielesnym z licznymi kochankami.
Jeden z nich, młodszy o kilka lat Charles, został ojcem jej drugiego dziecka - Anthony'ego. Po narodzinach chłopiec stał się oczkiem w głowie Alicii, która w końcu odnalazła swój instynkt macierzyński. Kobieta postanowiła oficjalnie wziąć rozwód z Harrym i związać się z biologicznym ojcem Tony'ego, w którym zaczęła się zakochiwać.

Burning Desire
IMG_3812-2-828x580.jpg


Ja pierdolę, ale ameby.

Offline

#3 2017-07-09 21:58:31

Dolores
Kucyponek Jednorogi
Windows 7Chrome 59.0.3071.115

Odp: NPC i poboczni Kumpli

Rule No.1: Never lose money.
Rule No.2: Never forget rule No.1.

87b065fd26dd054be898099479163c7f.jpg
NOWY FACET MAMY MARLOWE

Charles Westwick
Bankier
177 cm
34 lata

Charles - dla przyjaciół Chuck - jest dużym dzieckiem. Lubi zabawki, zwłaszcza te duże i drogie, zjada wszystkie kolorowe pigułki jakie podsunie mu się pod nos i uwielbia zaczepiać dziewczynki w nocnych klubach. Nic się nie zmienił, nawet od kiedy sam posiada dziecko.

Chuck urodził się w małym miasteczku w północnej Anglii, jego matka była sprzątaczką, ojciec zostawił ich, gdy był zaledwie siedmioletnim chłopcem. Nie przelewało im się, często nie starczało nawet na całkiem podstawowe artykuły, czy bardzo drobne zachcianki, takie jak tabliczka czekolady. Dlatego Chuck już od małego miał jeden cel: chciał robić pieniądze. Dużo pieniędzy, by nigdy na nic mu nie brakowało. W tym celu już od małego znacznie przykładał się do nauki. Zawsze miał dryg do liczb, a równania matematyczne nie sprawiały mu żadnego problemu. Zgrabnie przeskakiwał z klasy do klasy, mama uśmiechała się przeszczęśliwa widząc dobre oceny syna, w liceum dostał się do klasy o profilu matematycznym... W końcu przyszedł upragniony czas studiów i wyrwania się z małej mieściny.
Wybór padł na London School of Economics. Przeprowadzka z głębokiej prowincji do samej stolicy była dla młodego chłopaka dużym szokiem. Wiedział, że odstaje od reszty, a inni studenci nie omieszkiwali mu o tym przypominać. Jedyną - jak mu się wtedy wydawało - odskocznią od ciągle dogadujących kolegów i szybkiego tempa uczelnianego życia okazał się alkohol. Nocne życie szybko pochłonęło młodego Westwicka. Trwał w permanentnym stanie upojenia alkoholowego przez rok, póki nie wyciągnęła do niego ręki Margaret - starsza o pięć lat kobieta, aspirująca businesswoman. To ona pomogła mu się podnieść i dała wiarę, że warto zawalczyć o swoje, chociaż wszechświat zdaje się mówić inaczej. Po kiepskim pierwszym roku na studiach przyszedł czas na przełom podczas roku drugiego. Jako, że nauka nigdy nie sprawiała Chuckowi, wolny czas mógł poświęcić na pracę, a zarobione pieniądze inwestował w siebie. Szybko odkrył, że markowe ubrania i elektroniczne nowinki, na które w końcu mógł sobie pozwolić, znacznie podwyższają jego samoocenę. Fakt, że samodzielnie na wszystko zapracował, a nie wyciągnął rączkę do rodziców, jeszcze bardziej umacniał go w przekonaniu, że jest lepszy od reszty swoich rówieśników. Podczas gdy oni nie wiedzieli w co ręce wsadzić po odcięciu od gotówkodajnego źródełka rodziców, Chuck powoli budował swoje małe imperium.
Jego zaradność i dryg do interesów widzieli nie tylko uczelniani kumple, ale też kobiety, które lgnęły do niego jak ćmy do zapalonej żarówki. Rozpoczęła się era licznych romansów. Chuck szczególnie lubił te ze starszymi, bardziej doświadczonymi kobietami, jak jego pierwsza partnerka Margaret. Zdobyte kobiety były dla niego niczym trofea, których jednak nie mógł postawić sobie na półce. Uwielbiał je kolekcjonować jak Rolexy na półce w swojej wielkiej szafie.

Kilka lat po skończeniu studiów i zdobyciu posady w jednym z banków w Londynie został przeniesiony do placówki w Bristolu, gdzie niedługo potem objął stanowisko dyrektora. W Bristolu także poznał swoją przyszłą narzeczoną. Alicia Marlowe, emanująca seksapilem pani prawnik, niemal od razu skradła jego serce, a wkrótce i także ciało. Bez znaczenia pozostawał fakt, że kobieta jest od niego starsza około dziesięć lat, ma męża i niemal dorosłą córkę. Kobieta tak bardzo zakręciła go sobie wokół palca, że gdy okazało się, iż nosi jego dziecko, Chuck gotów był nawet zrezygnować z nocnego aspektu swojego życia i zapraszania do swojego apartamentu coraz to nowszych jednonocnych koleżanek. Ale ze swoich zabawek nie zrezygnuje nigdy.

YOU CAN BE THE BOSS
g-eazy-instagram-1449591161-view-0.png


Ja pierdolę, ale ameby.

Offline

#4 2017-07-09 23:31:58

Arbalester
Łoś Przewodnik
Windows 7Chrome 59.0.3071.115

Odp: NPC i poboczni Kumpli

tumblr_m7w1aeRbW01r6o8v2.gif

6MDt1RP.jpg
"One or two could free my mind"

Felix wychował się z rodzicami na wsi. Ojciec jego nigdy nie przykładał wagi do wykształcenia, zakładając, że spędzą obaj resztę życia, tak samo jak i następne pokolenia, na swojej farmie. Natomiast dla młodego chłopaka, który widział w szkole, jak inni żyją, a sam musiał przerzucać gówna i karmić świnie, robota w tym miejscu zdecydowanie nie była spełnieniem marzeń. Nie, on zawsze chciał uciec od tego, żyć w mieście, być częścią tego zapracowanego świata, o którym tyle się nasłuchiwał. Jednak jego ojciec i matka chorowali coraz bardziej, więc robił za nich coraz więcej. Nie mógł ich zostawić, nie miał też odwagi ani serca przyznać się ojcu o swoich pragnieniach i planach porzucenia wielopokoleniowego dobytku Zane'ów.
Niedaleko od jego farmy mieszkała Rebecca, która zawsze pokazywała się tam, gdzie nie powinna. Była od niego osiem lat młodsza, więc długo traktował ją po prostu jak natrętnego brzdąca. Natomiast w okresie kiedy zaczęły się problemy zdrowotne jego rodziców, ona coraz częściej wychodziła z domu. Nie wychodziła do znajomych, ale się błąkała. Często przychodziła mu pomóc, mimo że w większej mierze milczeli. Natomiast gdy raz wyszła rozmowa o przyszłości i wyrwania się z ich wsi, zrozumieli się natychmiast. Dwudziestosiedmioletni Felix zapalił się, a jego ogień Rebecca przejęła natychmiast. Trzy lata, które spędzili razem, były najszczęśliwszymi i ostatnimi takimi latami. Nim ogłosili szczęśliwą nowinę, wzięli ślub urzędowy, świętując go tylko z rodziną Felixa, która wtedy jeszcze miała ze sobą kontakt. Chociaż nie przepadali za sobą wcale, bo przy każdym spędzie rozpoczynały się gierki słowne i walka pt. "mój syn jest lepszy, a córka piękniejsza".
Tuż po dowiedzeniu się o istnieniu wnuka, stary Zane umarł, a rodzina odcięła się, przeświadczona o tym, że jest nieślubne, co było dla nich zniewagą nazwiska. Po otrząśnięciu się ze straty, trzydziestojednoletni Felix rozpoczął przygotowania do przeprowadzki. Jego mama nie miała nic przeciwko, była w rodzinie tą wrażliwszą i wyrozumialszą. Pozwoliła się oddać do ośrodka, gdzie mieli się nią zająć ludzie znający się na sprawie - poszły na to pieniądze ze sprzedaży farmy. Kolejna ich część została wydana na malutki domek w Bristolu. Jego stan był gorszy, niż się spodziewali i od momentu przeprowadzki wszystko zaczęło się pieprzyć.
Szybko okazało się, że przetrwać w mieście nie jest łatwo, zwłaszcza dla niewykształconego syna farmera, który całe swoje życie przerzucał gówna i doił krowy. Praca z nieznajomymi była czymś zupełnie różnym od pracy dla ojca. Pomiatano nim, nie płacono w terminie, łamano jawnie prawo, a on z tym nic nie mógł zrobić, nawet gdyby rozumiał wszystko, co się działo. Parę razy padł ofiarą oszustw i krętactw. Rebecca ciągle się na niego wściekała, ale wychowując dziecko nie mogła wiele pomóc. Kazała mu szukać pomocy u rodziny, ale ci wypięli się na niego zupełnie.
Spadające w dół liczby na koncie wprawiały go w strach, a to przekładało się na niemal stale towarzyszący mu stres. Nie był skuteczny w pracy. Im bardziej się starał, tym gorzej mu wychodziło. Żona nie dawała mu się dotknąć. Stawał się coraz częstszym gościem barów. Przepijał, co zdążył zarobić. W progu domu przewracał się i wył, że przeprasza, tulił syna, który niewiele rozumiał. Słuchał tylko ciągłych krzyków. Ale chyba gorzej zniósł to, gdy ich już nie słyszał praktycznie wcale. Rebecca podjęła się jakiejkolwiek pracy, słabo płatnej, ale nie miała wyjścia. W domu panował coraz większy syf. Im bardziej Gary rósł, tym syf robił się mniejszy. Felix nie wiedział, że dziewięcioletni Zane wylądował w szpitalu z rozcięciem ręki z powodu jego żony. Jednak i tak obwinił o wszystko ją, ponieważ była wtedy w domu, a powiedziano mu, że syn sam zadzwonił po karetkę. Kłócili się w szpitalu, dopóki ich stamtąd nie wyproszono. Słowa "ciebie przy nim nie było, bo leżałeś gdzieś zalany na poboczu" znowu zapił. Znowu stracił pracę. Dwa lata później, gdy po raz kolejny padł w korytarzu, jego syn, który dopiero co pokłócił się z matką, która jak zwykle leżała do góry brzuchem i całą robotę zwalała na niego, nawrzeszczał na ojca, wyrzucił przez okno na ulicę wszystkie butelki, jakie ojciec miał, powiedział, że równie dobrze mógłby w ogóle nie wracać, po czym zabrał rower i pojechał do jakiegoś kolegi.
To był moment, który wstrząsnął Felixem bardziej niż jakiekolwiek słowa żony. Przestał pić i rozpoczął pracę, którą jako tako utrzymywał. Rebecca się uśmiechała. Po raz pierwszy od dwunastu lat się ze sobą przespali. Nie była to jednak szczęśliwa noc, a agresywna, wściekła, pełna wyrzutu i goryczy zgromadzonej przez te lata małżeństwa. Następnego dnia czuli się oddaleni od siebie jeszcze bardziej, niż wcześniej. I każdy następny dzień zwiększał ten dystans, napinając nerwy, złość i rozczarowanie. Felix od momentu, gdy zrozumieli swój błąd z przeprowadzką, nie otrzymał ani krzty ciepła czy miłości. Słuchał jedynie krzyków i wyrzutów. Wciąż próbował, zaczynał od nowa, ale za każdym razem odnosił porażkę i każda kolejna dobijała go coraz bardziej. Żona wypominała mu wciąż, jaką jest żałosną spierdoliną.
Gdy czara się przechyliła i dopuścił do tego, że żona zniknęła, zabierając ze sobą syna, doznał szoku. Wtedy też dopiero Gary wyznał mu, co stało się sześć lat wcześniej, a także opowiedział o wielu innych napadach agresji matki, co uświadomiło go jeszcze bardziej, że był nie tylko beznadziejnym mężem i synem, ale do tego ślepym. Zaczął chodzić na spotkania AA. Miłość do żony - jeśli tę chwilową fascynację i zgodność marzeń można było tak nazwać - wypaliła się dawno, ale nie do synów. Dla nich w końcu się podniósł.

tumblr_nlpug9bt3R1se6x8po1_500.jpg


2JyT7mY
"Do not pity the dead, Harry.
Pity the living, and, above all, those who live without love.”

Offline

#5 2017-07-09 23:34:17

Arbalester
Łoś Przewodnik
Windows 7Chrome 59.0.3071.115

Odp: NPC i poboczni Kumpli


tumblr_m1zdofSlea1r3we0y.gif
Mary Jane
sogiMy8.jpg

All I want is nothing more
To hear you knocking at my door

Mary ma idealną rodzinę.
Kochającego ojca, który zarabia dostatecznie dużo i znajduje wystarczająco czasu, by zająć się rodziną. Kochającą matkę, która zawsze służy ramionami i radą. Kochającą siostrę, która wprawdzie mieszka za granicą, ale utrzymują kontakt poprzez regularne rozmowy na Skype. Babcie, dziadków, wujków, kuzynów i innych, którzy z radością witają się z nią w święta.

Mary jest ładna.
Ma długie nogi, wcięcie w talii jak osa, nie za duży i nie za mały biust, szczupłe i dość proporcjonalne ciało, piegowatą twarz, pełne usta i brązowe oczy, a włosy zdrowe, naturalnie rudo-blond. Kiedy się uśmiecha, robią jej się dołeczki w policzkach. Lubi bardzo dziewczęce ubrania. Koronki, falbanki, spódnice, sukienki, sweterki.

Mary nazywa się Melissa Argent.
Kiedy po raz pierwszy zrozumiała, że ma zanik pamięci na skutek choroby psychicznej, była w gimnazjum. Siedziała na egzaminie, który miał zadecydować, czy przejdzie do następnej klasy. Stresowała się. Wpatrywała bez przerwy w zegar. Wskazówki obracały się w drugą stronę. Aż nagle zatrzymały. Dzwony kościelne wybijały dwunastą godzinę w nocy. Siedziała sama w nawie, a ktoś coś do niej mówił. Była cała brudna, skórę pozdzierała do mięsa, ubrania poszarpane. Rok później, po wielu terapiach, w końcu uznano, że da sobie radę. Poszła do nowej szkoły. Pokłóciła się z kimś. Parę osób zaczęło na nią krzyczeć. Patrzyła na ich wrzeszczące twarze i nagle widziała siebie, wlepiającą gdzieś bezmyślnie wzrok, podczas gdy grupka dalej wyrzucała z siebie dźwięki nie składające się w słowa. Niebieskie kafelki toalety zaczęły falować, aż zamieniły się w wodę, która ją pochłonęła. Ktoś trząsł ją za ramię, podczas gdy siedziała w ubraniach pod odkręconym prysznicem. Chciałaby być kimś innym. Mary Jane, której wystarczało poleganie na jej Spidermanie.

Mary mieszka w jednorodzinnym domku.
Jej zaburzenie psychiczne sklasyfikowano jako psychozę, przy której występują złudzenia i omamy, a także zaniki pamięci w wyniku wymuszenia, co oznacza, iż pewne przeżycia podczas wyjątkowego nasilenia omamów są dla niej tak nie do zniesienia, że jej mózg "wyrzuca" je z pamięci. Zawsze zaczyna się tak samo. Czas upływa, otoczenie rozpływa się, wszystko staje się płynne, wciąga ją i... nic. Kończy w zupełnie innym miejscu, niż się znajdowała "przed chwilą". Terapeuta kiedyś próbował z nią przywołać cokolwiek, co doprowadziło ją na skraj nerwowości, stresu i strachu przed tym, co może sobie przypomnieć. Miała wtedy pierwszy atak manii. Leki odganiają od niej złudzenia, ale nie znosi ich brać, więc ogranicza je do minimum. Zdarzało się, że o nich zapominała. Albo celowo nie brała, kiedy nie wiedziała, jaki skutek może mieć zmieszanie ich z czymś. Chciałaby już nigdy więcej nie wziąć żadnej pigułki do ust. Normalnie żyć. Desperacko próbuje to zwalczyć. Wmawia sobie, że omamy są tylko omamami, ale wtedy tylko intensywniej ich doświadcza i musi wrócić do leków. Dawno nie miała zaniku pamięci. Dryfuje na dość bezpiecznej głębokości swojej psychozy.

Mary to płochliwa sarenka.
Wpada wciąż pod koła samochodów, zwiedziona ich jasnym światłem, a potem ucieka, doznając mniejszych lub większych szkód. Nigdy nie nauczyła się kontrolować siebie do końca. Strach zawsze gdzieś tkwi w świadomości. Jeśli pozwoli mu ją przejąć choć na chwilę, może już siebie nie odzyskać. Szuka stabilności. Szuka swojej podpory. Kogoś, kto zawsze będzie na nią uważał, nawet jeśli czas rozpłynie się w morzu chwil, kto wyciągnie ją wtedy na powierzchnię, kogoś, kto zaprowadzi ją na stały, suchy ląd. Kto nie przerazi się jej chorobą. Komu będzie mogła zaufać i kto zaufa jej. Rodzina nie może i nie da rady prowadzić ją wiecznie za rączkę. Chce przestać sprawiać im kłopot.

See you brought out the best of me
A part of me I've never seen

tumblr_mz7xpnE8RQ1r4k58ko1_500.jpg


2JyT7mY
"Do not pity the dead, Harry.
Pity the living, and, above all, those who live without love.”

Offline

#6 2017-07-17 14:32:04

Mietek
Ciuchofil
Windows 7Chrome 59.0.3071.115

Odp: NPC i poboczni Kumpli

GYd9Wpx.png
4d97d202c2356daf864b7cb1addc0167.jpg

Dan Daniel Danonek Petterson Pitera Syn


The brain is a monstrous, beautiful mess

Offline

#7 2017-08-17 00:09:49

Mietek
Ciuchofil
WindowsChrome 59.0.3071.115

Odp: NPC i poboczni Kumpli

981bb6605de49eb5730982ea284d6713.jpg
Jura


The brain is a monstrous, beautiful mess

Offline

#8 2018-09-04 23:53:09

Dolores
Kucyponek Jednorogi
MacintoshSafari 604.1

Odp: NPC i poboczni Kumpli

8029b2b3ae182aa946b26ff29465a6c2--blue-eyes-men-blonde-blue-eyes.jpg

Eric Howard
PRZYDA SIĘ. SERIO.


Ja pierdolę, ale ameby.

Offline

#9 2018-09-05 19:20:21

Angelue
Admin.
Windows 7Chrome 68.0.3440.106

Odp: NPC i poboczni Kumpli

Brandon Hudson
tumblr_inline_pdoj3x05Bz1r8jbqm_75sq.gif
Easy, easy
You break the bridals to meet
Losing control
Easy, easy
5cf68dbadf44a8415d78b3556b23543e.jpg

KLujbIH.pngDO ZMIANY
[...]


Dziwne, u mnie działa.

Offline

#10 2019-03-07 17:59:50

Angelue
Admin.
Windows 7Chrome 72.0.3626.121

Odp: NPC i poboczni Kumpli

Rufus Murray
URVdf1j.jpg?2
A, taki tam nerd. Kumpel Brandona.


Dziwne, u mnie działa.

Offline

Użytkowników czytających ten temat: 0, gości: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB

Darmowe Forum
skillhide - maledictus-regnum - forumgregora - lezekojota - speedhunters